24 kwietnia 2010

kawałek szczęścia :)




Ulubiona pizzeria na Stolarskiej, wyśmienita pizza, znakomita biała kawa, kawałek cienia pod przytulnym parawanem, leniwa sobota, ukochany u boku, Wy, Wy, Wy, Kochani moi - to jest cudowne!!! :) Jeśli dodać do tego fakt, że obroniłam pracę dyplomową na piątkę i skończyłam wreszcie te studia, i że nie muszę już niczego pisać (yes, yes, yes!), i że mogłam zrzucić elegancki strój oficjalny błeee i przebrać się w podkoszulek po prostu i dżinsy i zrzucić z siebie ten stres cały i wziąć oddech, wreszcie porządny, głęboki, odprężający oddech!!! - to dopiero szczęście... ;) Aaaaach!!! :o)) (...I jeszcze sobie bluzkę kupiłam w Galerii!!!... :>)

*
(zdjęcia - by Przemo M. :) )