7 maja 2009

dlaczego lubię motta

Zapełniłam 1/3 strony. Połowę z tego stanowi wieeelkie motto, które wyekscerpowałam z jednej z ksiąg, natrafiając nań przypadkowo przy pobieżnym jej wertowaniu. Jest osobnym tekstem w prawym górnym rogu i zajmuje tak duuuuużo miejsca. Dlatego lubię motta :)

moda na sukces

Odcinek pierwszy: przeszukałam żywieckie biblioteki i coś tam znalazłam, choć baaardzo niewiele.
.......................................................................
............................................................................

.........................................................................
(Minął tydzień)
Odcinek drugi: wybrałam temat X i przejrzałam, co o nim piszą w owych książkach.
Odcinek trzeci: nadal przeglądałam owe książki.
Odcinek czwarty: postanowiłam, że zmienię temat na inny i przejrzałam pobieżnie, co w tych książkach o tym piszą.
Odcinek piąty: Ułożyłam obok laptopa piramidkę z książek. Otworzyłam też Worda i wielką czcionką wypisałam na środku temat mojej pracy zaliczeniowej (jednej z kilku...-.-)

(Minął dzień, w którym to zabierałam się za pisanie)

Odcinek szósty: Zasiadłam przy laptopie z wielkim tematem na białym ekranie...

(cdn.)