14 lutego 2008

zgorzkniałość

Nie wiem, o co tyle krzyku i resentymentu dookoła tzw. walentynek. Po co kwasicie winogrona? - są słodkie i pyszne z natury. Może po prostu ustalcie sobie jakieś "święto samotnego" i nie mówcie bzdur w stylu: "to idiotyczne, powinno się cały rok okazywać komuś szacunek i miłość". Czy ktoś powiedział, że nie trzeba...?

10 lutego 2008

ot tak :]

Wchodzę sobie wczoraj na stronę Piotra R., a tam w aktualnościach ogłoszenie pt. Oratorium dla ludzi. Hmm... Wiadomo, iż pan Piotr jest tak niezwykle utalentowany, ale nie wiedziałam, że komponuje także dla zwierząt.

Ponuro... Granatowo-popielate niebo wali mi się na głowę. Nigdy tak źle nie znosiłam niekorzystnych warunków biometeo... . Czytanie tekstów językoznawczych w takich warunkach nie jest łatwe, ale pan profesor pomaga :) A jak jeszcze z Renatą przedyskutujemy wszystko, to już w ogóle jesteśmy mądre:)

Ogromnie się cieszę, że z Gosią H. i Renią K. trafiłyśmy na to samo seminarium:) Metafory rządzą! :-)

Dziękuję, Reniu, za towarzyszenie mi w dzisiejszym dniu...:*