16 października 2007

wypisy z miłości

....w szeleście liści, w zapachu wiatru, w słońcu, w muzyce, w miłości. Od tęsknoty do tęsknoty, od spotkania do spotkania, od poranku po wieczór, od przebudzenia do snu, we śnie, we dnie, w nocy, daleko i blisko, w radości i smutkach...

7 października 2007

Tak ^_^...

To było baśniowe. Krakowski wieczór, rzędy latarni, droga tylko dla nas. Tajemniczy ogród, zielone przestrzenie. Cisza. Wiatr. Niebo na wyciągnięcie ręki, otulone chmurami, tak jak lubię. I zapach października.

...Przytuleni jak ptaki do siebie kołyszemy się nad wielkim miastem...
...A pod nami światła i przestrzeń, a dokoła nocy aksamit...

-Tak...:)
- powiedziałam.